Polska muzyka

Natalia Przybysz: Odnalezione w wodnych odmętach TAM

Autor Franciszek Cieślak
Franciszek Cieślak07.02.20246 min.
Natalia Przybysz: Odnalezione w wodnych odmętach TAM

Recenzja najnowszego albumu Natalii Przybysz zatytułowanego "TAM" pozwoli czytelnikom poznać kulisy jego powstawania oraz przekonać się, czy warto sięgnąć po ten krążek. Artystka zabrała ekipę studyjną na grecką wyspę Hydra, aby w niecodziennych okolicznościach nagrać utwory inspirowane wodą. Jakie niespodzianki kryją się na płycie "TAM" i jak oceniam jej brzmienie oraz treść tekstów? Zapraszam do lektury mojej recenzji najnowszego dzieła Natalii Przybysz.

Recenzja płyty Natalii Przybysz TAM

Najnowsza płyta Natalii Przybysz zatytułowana "TAM" ukazała się 4 stycznia 2024 roku nakładem wytwórni Kayax. Jest to siódmy studyjny album w dorobku tej utalentowanej polskiej wokalistki. Krążek promowany jest singlem "O czymś innym" z gościnnym udziałem Mroza. Płyta została nagrana w nietypowych okolicznościach - na greckiej wyspie Hydra. Co przynosi ze sobą to wydawnictwo i jak oceniam jego brzmienie oraz treść tekstów?

Album "TAM" składa się z 11 premierowych utworów, wśród których znajdują się zarówno spokojne, balladowe kompozycje, jak i żywsze, taneczne rytmy. Całość utrzymana jest w stylistyce pop-folk z domieszką elektroniki. Mocnym punktem płyty są partie gitarowe, które nadają jej niepowtarzalnego charakteru.

Natalia Przybysz sięgnęła po sprawdzony skład muzyków, z którymi współpracowała przy poprzednich albumach. Są to m.in. Jurek Zagórski, Kuba Staruszkiewicz, Mateusz Waśkiewicz i Pat Stawiński. Oni również wzięli udział w niecodziennej sesji nagraniowej na wyspie Hydra.

Ciekawostki z sesji nagraniowej albumu TAM

Przybysz postanowiła zaskoczyć muzyków i zabrała ich na grecką wyspę Hydra, nie informując wcześniej o celu podróży. Na miejscu okazało się, że powstanie tam jej nowy album. Cały proces twórczy przebiegał więc w odmiennych niż zazwyczaj warunkach. Muzycy mieli okazję czerpać inspiracje z pięknych krajobrazów, a sesja nagraniowa odbyła się z dala od miejskiego zgiełku.

Natalia Przybysz przyznała, że nagrywanie płyty w takim otoczeniu było dla niej wyjątkowym przeżyciem. Mogła skupić się wyłącznie na tworzeniu muzyki, bez codziennych obowiązków i drobnych rozpraszaczy. Atmosfera wyspy Hydra zdecydowanie wpłynęła na niepowtarzalny klimat albumu.

Opis instrumentów i brzmień na płycie TAM

Krążek "TAM" wyróżnia się organicznym, naturalnym brzmieniem, w którym słychać przede wszystkim "żywe" instrumenty. Lekko w tle pojawiają się elementy elektroniki, ale pełnią jedynie funkcję uzupełniającą. Najważniejszą rolę odgrywają tu gitary - zarówno akustyczne, jak i elektryczne.

W warstwie rytmicznej słychać perkusję, instrumenty klawiszowe oraz sekcję dętą. Całość brzmi bardzo organicznie i naturalnie, bez mocnych ingerencji komputerowych. Dzięki temu płyta oddaje klimat sesji nagraniowej z dala od wielkomiejskiego zgiełku.

Album cechuje się ciepłym, głębokim brzmieniem. Partie wokalne Natalii Przybysz są mocne, wyraziste i pełne emocji. Nie brakuje tu również ciekawych aranżacji gitarowych. "TAM" to płyta, którą warto włączyć na dobrym sprzęcie, aby w pełni docenić jej walory brzmieniowe.

Analiza tekstów piosenek z albumu TAM

Teksty na płycie "TAM" oscylują wokół szeroko pojętego motywu podróży, przemiany i poszukiwania siebie. Natalia Przybysz porusza w nich uniwersalne tematy bliskie każdemu słuchaczowi.

W utworze "Zenit" opowiada z perspektywy kogoś, kto pragnie żyć w zgodzie z naturą, czerpiąc z niej spokój. Z kolei w piosence "Mam potrzebę" wyraża tęsknotę za bliską osobą lub ważnym momentem z przeszłości. Nie brakuje również refleksji nad przemijaniem i ulotnością chwil - jak w poetyckim "Do zobaczenia do jutra".

Teksty utrzymane są w osobistej, intymnej konwencji. Dzięki metaforom i poetyckiemu językowi dotykają uniwersalnych uczuć i pragnień. Stanowią swego rodzaju zaproszenie do wędrówki przez własny wewnętrzny świat.

Czytaj więcej: Najlepsze polskie zespoły rockowe - nasze rodzime legendy gatunku

Gościnny występ Mroza na płycie TAM

Jednym z najmocniejszych punktów albumu "TAM" jest utwór "O czymś innym" z gościnnym udziałem Mroza. Ten radosny, taneczny kawałek został wybrany na pierwszy singiel promujący płytę.

Mroza i Przybysz łączy nie tylko przyjaźń, ale także wspólna pasja do muzyki. Ich głosy doskonale ze sobą współgrają, a aranżacja idealnie podkreśla mocne strony obojga artystów. Refren piosenki na długo wbija się w pamięć.

"O czymś innym" to zdecydowanie jeden z najbardziej chwytliwych i radosnych utworów na albumie. Pokazuje, że Natalia Przybysz świetnie odnajduje się również w szybszych, tanecznych rytmach. To numer, który zachęca do zatańczenia i podniesienia na duchu w trudniejszych chwilach.

Podsumowanie i ocena albumu TAM Natalii Przybysz

Natalia Przybysz: Odnalezione w wodnych odmętach TAM

"TAM" to album, który pokazuje artystyczną ewolucję Natalii Przybysz i jej umiejętność poruszania się w różnych muzycznych klimatach. Obok spokojnych, melancholijnych ballad słychać tu także radosne, rytmiczne kawałki. Teksty utrzymane są w poetyckim, metaforycznym tonie i dotykają uniwersalnych uczuć.

Mocną stroną płyty jest jej naturalne, "analogowe" brzmienie, w którym królują gitary, instrumenty klawiszowe i sekcja rytmiczna. Słychać, że album powstawał z dala od miejskiego zgiełku i pośpiechu. Krążek ma spójny, wyrazisty klimat, który idealnie oddaje nietypowe okoliczności jego powstania.

Jeśli chodzi o ocenę, to "TAM" zdecydowanie zasługuje na miano jednej z ciekawszych premiery 2024 roku w polskiej muzyce. To dojrzały, dopracowany album, na którym słychać zarówno muzyczny kunszt artystki, jak i chemia panująca w zespole. Gorąco polecam tę płytę wszystkim fanom talentu Natalii Przybysz.

Podsumowanie

Recenzowany album "TAM" Natalii Przybysz to propozycja zarówno dla jej wiernych fanów, jak i dla słuchaczy poszukujących ciekawej, nastrojowej muzyki. Płyta prezentuje dojrzały warsztat artystki i jej zdolność do poruszania się w różnych konwencjach muzycznych. Obok melancholijnych ballad znajdziemy tu taneczne, porywające rytmy.

Mocną stroną krążka jest jego naturalne, "analogowe" brzmienie, które idealnie oddaje klimat twórczej sesji nagraniowej na greckiej wyspie. Słychać tu przede wszystkim partie wokalne, gitary i instrumenty klawiszowe. Teksty utrzymane są w osobistej, poetyckiej konwencji i dotykają uniwersalnych uczuć.

Jeśli chodzi o ocenę, to zdecydowanie jest to jeden z ciekawszych albumów na polskiej scenie muzycznej 2023 roku. Twórcy udało się uchwycić inspirującą atmosferę nagrywania płyty i przełożyć ją na jej klimat. Gorąco polecam "TAM" wszystkim miłośnikom muzyki Natalii Przybysz.

Podsumowując, nowy album artystki to pozycja obowiązkowa dla jej fanów, a także interesująca propozycja dla słuchaczy poszukujących nastrojowej muzyki łączącej brzmienia elektroniki i instrumentów akustycznych. Płyta ma spójny charakter i angażujące teksty, a jej mocną stroną jest naturalne, "analogowe" brzmienie. Zdecydowanie warto sięgnąć po ten krążek.

Oceń artykuł

rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

5 Podobnych Artykułów:

  1. Polskie festiwale muzyczne - które są warte uwagi w tym roku?
  2. Mój top tygodnia 173 - 30.01 - najlepsza muzyka, filmy i książki
  3. Jak słuchać muzyki, by czerpać z niej radość?
  4. Jak zacząć naukę gry na gitarze? Porady dla początkujących
  5. Mało znane wydarzenia muzyczne Lubelszczyzny - koncerty i festiwale
Autor Franciszek Cieślak
Franciszek Cieślak

Od wielu lat interesuję się jazzem. Prowadzę blog, na którym piszę o tej muzyce. Dzielę się informacjami o znanych jazzmanach, zespołach, festiwalach. Polecam ciekawe płyty i relacjonuję koncerty.

Udostępnij post

Napisz komentarz

Polecane artykuły